Co w Anglii lubię najbardziej…

Czasami zastanawiam się, czy jest coś, co mogłoby zatrzymać mnie na zawsze w Anglii… na chwile obecna wiem, że nic. Mam jednak listę rzeczy, które tu bardzo lubię:

Ludzie na ulicach

Co jak co, ale ja uwielbiam tłum, lubię jak coś się dzieje, a centrum miasta nie świeci na co dzień pustkami. I trzeba przyznać, że tu, nawet jeśli mieszkamy w małym miasteczku, to do godziny 17-18 miasta i miasteczka tętnią życiem. Lubię widok zapełnionych kafejek, restauracji, sklepów. Podoba mi się, że osoby starsze chętnie wychodzą na spotkania z innymi oraz że ich na to stać. W moim mieście jest dość dużo osób w podeszłym wieku, a miasto jest dla nich przyjazne. Wielu z nich stać na regularne wyjścia na kawę, zakupy …. i uśmiech na twarzy. Miejmy nadzieje, że i w naszym kraju tak będzie.

Ponadto widok ludzi odpoczywających na trawnikach! Moi rodzice byli tym zachwyceni! Tutaj wcale nie musisz szukać wolnej ławki, aby na chwile sobie usiąść i zjeść lunch czy odpocząć podczas zakupów ! Wystarczy kawałek zieleni i nieco słoneczka i nie martw się, nikt ci mandatu za to nie wypisze!

Angielska życzliwość 

Tak, tak wiem, tu się do ciebie uśmiechają , a wystarczy, że się odwrócisz to zaczną cię obgadywać. Nie ma nic gorszego niż fałszywa życzliwość.

Ale ja doceniam, to, że jeśli moje biegnące dziecko, gdy wpadnie na kogoś przypadkowo, to nikt mi nie zwróci uwagi, abym uważała na dziecko, tylko się uśmiechnął i powiedzą coś w stylu ‚Bless her’. Jeśli poproszę o pomoc w sklepie, to każdy bez problemu udzieli mi wskazówki, gdzie mogę znaleźć dany produkt.  Tak, wolę uśmiech od smutku na twarzy, lubię nadużywanie słowa proszę, dziękuję, przepraszam! Doceniam uśmiechniętych kelnerów i wszystkich tych, co pracują w customer service, i choć wiem, że ich uśmiechy nie zawsze są szczere, to jednak przyjemniej się załatwia sprawy w przyjaznej atmosferze.

Angielska kuchnia

Tak! Przed rozpoczęciem bezglutenowej diety zdążyłam spróbować wielu angielskich dań. U mnie wygrywa steak&ale pie ze smażonymi talarkami i zielonym groszkiem! Przepyszne danie,  o ile nie jest odgrzewane w mikrofalówce 🙂 Niedawno odkryłam bezglutenowe, gotowe pastry więc w końcu będę mogła znowu poczuć niebo w gębie…

Do tego fish&chips lub scampi&chips, jak dla mnie najlepsza opcja take-away, jeśli jesteśmy np na spacerze nad morzem! Jest to dobre rozwiązanie dla rodziców z dziećmi, które bardzo szybko dopada nuda w restauracji, co kończy się rozrabianiem, a my jako rodzice , nie myślimy już o czerpaniu przyjemności z jedzenia, tylko chcemy jak najszybciej zjeść i wyjść. A przy opcji take-away nie trzeba długo czekać i można zjeść na spokojnie siedząc na plaży, wpatrując się w morze a i dzieciom jedzenie bardziej smakuje na świeżym powietrzu. Niestety, na chwile obecną mogę sobie o tym pomarzyć, nie odkryłam jeszcze sprawdzonej i bezpiecznej restauracji, serwującej bezglutenowe opcje tych dań 😦

Kolejny na liście jest Sunday Roast ! a najlepiej carvery. Osobiście uwielbiam szynkę i porka, koniecznie z dobrze wypieczonymi ziemniaczkami przygotowanymi na ostro z dodatkiem czerwonej słodkiej kapustki i warzywami! A wszystko polane home-made gravy, a obok pięknie wyrośnięty yorkshire pudding! To danie zastępuje mi w stu procentach polskiego niedzielnego schabowego na obiad 🙂 Na szczęście, oprócz gravy i yorkshire pudding wszystko zazwyczaj jest bezglutenowe 🙂

Do listy dodałabym jeszcze fish pie i curry and rice, choć nie do końca angielskie, ale jakże popularne !

Rozrywki dla dzieci i dorosłych za niewielką cenę

Oczywiście tu sporo zależy od tego gdzie mieszkamy, ale wesołe miasteczka, parki rozrywki, zoo są praktycznie na wyciągnięcie ręki za niewielkie pieniądze.

W każdym mieście jest kino, kręgielnia i bary ciągle pełne ludzi… i wiem, że u nas w Polsce też są, i o ile w większych miastach takie miejsca tętnią życiem…. to w tych mniejszych niestety czasem brakuje ludzi 😦

Toalety dostosowane dla rodziców z dziećmi i pokoje do karmienia niemowlaków 

Pamiętam, gdy moje dzieciaki były niemowlakami a ja bardzo dużo czasu spędzałam na spacerach. Niestety przy dłuższym wyjściu musiałam dziecko w końcu przebrać i wiedziałam, że nie będzie z tym problemu, bo większość toalet jest wyposażona w przebieraki… a jeśli dziecko zgłodniało, zawsze mogłam wejść do M&S bądź mother&care i na spokojnie dziecko nakarmić. Do tego każda większa galeria handlowa również posiada specjalne pokoje dla rodziców i dziecka, a przebieraki nie znajdują się jedynie w damskich toaletach….

Na szczęście w Polsce również zaczyna się to zmieniać 🙂

Powyższe rzeczy, to tylko początek mojej listy, kiedyś podzielę się z wami reszta …

 

 

 

Kategorie życie codzienne

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close