Znikajacy znajomi

Czy macie wrażenie, ze ubywa wam przyjaciół lub znajomych z dnia na dzień ? I nie, nie chodzi mi o tych wirtualnych facebookowych etc. Chodzi mi o tych prawdziwych , którzy spędzali z wami czas w „realu”, aż nagle następnego dnia po prostu znikali…

Ja tego doświadczyłam chyba z trzy razy w życiu … a ostatni to nawet dość niedawno. I wiecie co, nie mogę pojąć jak tak można…

Jestem jedna z tych osób, która wątpi w przyjaźń… przyjaźń tą prawdziwa, głęboka. Moze jest to spowodowane tym, ze sama nie potrafię byc przyjaciółka w 100%, całkowicie szczerą, nieskazitelną w swoich uczuciach… nie wiem.

Wierze jednak w ludzi, w sens relacji międzyludzkich i średnio widzę życie bez posiadania, chociaż skromnego grona znajomych.

Są osoby, które uważają, ze zawieranie jakichkolwiek bliższych znajomosci nie ma sensu… bo :

Bedą wsadzać nos w nieswoje sprawy

Bedą zadawać pytania o życie osobiste

Bedą zainteresowane tylko plotkowaniem

Bedą nam zaglądać po kontach

Na pewno nas w końcu w jakiś sposób zawiodą etc.

Coś pewnie w tym jest, ale czy nie stawimy czasem zbyt wysoko poprzeczki ? Każdy z nas jest tylko człowiekiem, ma różne dni, zmienne samopoczucie . I tak my, jako ludzie potrafimy zawodzić samych siebie tak wiec jak mamy nie zawieźć kogoś?

Moim zdaniem znajomi są potrzebni każdemu, niezależnie od wieku i statusu społecznego. Przecież my ludzie, jestesmy stworzeni do tego, aby żyć w stadzie (przynajmniej w większości). A że czasem zawiodą? No cóż, przecież to tylko ludzie ( oczywiście są granice).

Ograniczenie kontaktów ze znajomymi może się odbić na nas w negatywny sposób, może to przecież zawężać nasze możliwości do dyskutowania na przeróżne tematy, a tym samym zamknąć nam drogę do poznania innych punktów widzenia. Dodatkowo chyba zmniejsza się nieco nasza Wrażliwość na innych… może będzie to dość ryzykowne stwierdzenie, ale wydaje mi się, że osoby decydujące się na nieposiadanie znajomych (opierając sie na powyższych punktach) mogą stać się egoistami. Skąd taki wniosek ? No cóż, przecież jeśli sami decydujemy się na nieposiadanie owych znajomych, nie chcemy z nikim dzielić się naszymi sprawami, smutkami bądź radościami, nie płaczmy pózniej, ze zostajemy sami, co przekłada się na to, ze nie mamy gdzie pózniej znaleźć pomocy, wsparcia… tak wiec w po jakimś czasie przestajemy się kompletnie interesować innymi i zwracamy juz tylko uwagę na swoje dobro, pomijając innych. Ale cóż, przecież my pierwsi podjęliśmy decyzje o odizolowaniu się z błahych powodów.

Ja nie szukam znajomych na silę, jednak jestem otwarta nowe znajomosci i choć juz się kilka razy bardzo mocno zawiodłam, nadal cenie sobie tą wartość.

Ciekawa jestem waszych opinii na ten temat 🙂

Kategorie życie codzienne

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close