Praca z domu- błogosławieństwo czy przekleństwo?

Wielu z nas na początku pandemii zaczęło prace z domu. Podejrzewam, ze dla większości osób, a przynajmniej dla tych tych będących w stanie minimalnie odizolować sie od pozostałych domowników podczas pracy, było to na rękę.

Powiedzmy sobie szczerze, na krótka metę nie jest to najgorsze rozwiązanie, w końcu nie musimy się spieszyć z rana i możemy wstać nieco później, bo przecież ważne abyśmy się zalogowali na czas, a nie dojechali na czas.

Stanie w korkach w drodze do pracy nas omija, a jeśli mamy dzieci, nie musimy się zastanawiać kto je zawiezie do szkoły i z niej odbierze, nie musimy zostawić psa na cały dzień w domu i wiele wiele innych pozytywów (np ja wczesniej mialam kazda minute dopieta na ostani guzik i niestety dosc czesto musialam sie ostro spieszyc, ba, kazdego dnia, aby dojechac na czas do pracy badz odebrac dzieciaki ze szkoly).

Dla osób u ktorych poziom stresu był bardzo wysoki, możliwe, ze ze spadł do umiarkowanego poziomu.

Z opowieści znajomych wiem, ze dużo osób podczas pracy z domu, bardziej skupiało się na obowiązkach domowych. Zdaję sobie sprawę, ze nie dotyczy to wszystkich, bo ja sama zaczęłam pracować na 200% obrotów, ale jak widać różni ludzie, różne podejścia, różne obowiązki w pracy.

Ja na początku pandemii pracowałam jeszcze w HR, wiec nasz departament był odpowiedzialny za monitorowanie rozwoju zachorowań w firmie, oczywiście współpracowaliśmy blisko z Managerami i był to dla nas wszystkich bardzo intensywny okres. Szczerze powiem, ze wydaje mi się, iż efektywność naszych działań byłaby dużo niższa gdybyśmy mieli wykonywać nasze obowiązki z biura, a główna przyczyna byłaby niska elastyczność.

Również zgranie naszego teamu się poprawiło. Dotąd jakiekolwiek spotkania były bardzo nieregularne, zazwyczaj każdy był zbyt zajęty, aby poświęć czas na zwykły catch up w ciągu dnia. Aż dziwne, ze takie coś działo się w HR, ale cóż, taki jest chyba paradoks pracy w tym dziale, tym bardziej jeśli pracuje się w outsourcingu.

Moim zdaniem, kolejnym wielkim plusem był dodatkowy czas, który zyskaliśmy. Może nie do końca sprawdzało się to w moim przypadku, bo ja akurat zaczęłam pracować wydłużone godziny, ale podejrzewam ze większość osób pracujących zdalnie mogła nieco dłużej poleżeć w łóżku, mniej czasu zabierał czas, który musieliśmy poświecić na przygotowanie do pracy ( czytaj makijaż czy dobór stroju).

Osoby z dziećmi pewnie od czasu do czasu pozwalały pociechom pochodzić dłużej w pidżamie, wiec codzienny zawrót głowy związany z przygotowaniem dzieci do szkoły- począwszy od obudzenia, podania śniadanie, zrobienia lunchu, aż do zawiezienia do szkoły, po prostu nas w jakiś sposób omijał. Pominę aspekty zwiazane z nauka zdalna, bo na ten temat raczej caly post- lub nawiet ksiazke mozna napisac.

Myśle, ze taki psychiczny detoks od pracy stacjonarnej nikomu nie zaszkodził (chociaż podejrzewam, ze z tej grupy można wykluczyć po części osoby samotne- samotne nie z własnego wyboru, choc i tu pewnie sa wyjatki).

Jednak po jakimś czasie przychodzi taki moment, gdy zdajemy sobie sprawę, ze nasz dom to miejsce w którym mieszkamy i pracujemy. Nasz zewnętrzny świat nieco się kurczy. Nie mamy powodu do porządnego ubrania sie czy makijażu, jeśli w ciągu dnia i tak raczej nikogo nie spotkamy na przypadkowa pogaduchę w domowym korytarzu. Tak, wiem, zdążają się epizody, kiedy chcemy w jakiś sposób oszukać rzeczywistość i powtarzamy poranne rytuały z przeszłości , natomiast szczerze wątpię, abysmy powtarzali je kazdego dnia. Niegdyś regularne meetingi w pracy, które w szczytach pandemii były mocno skupione na mental wellbeing pracownika, należą teraz do rzadkości. Człowiek uświadamia sobie, ze życie ogranicza się do do kilku czynności w ciągu dnia: wstania, jedzenia, zalogowania się do pracy, zakończenia pracy, jedzenia i spania. Limit wypowiedzianych słów w trakcie pracy drastycznie spada. Większość spotkań jest oficjalna, wcześniej zaplanowana, a te przypadkowe są tylko wtedy, gdy wystapi jakiś problem.

Kolejną kwestią jest tez motywacja w pracy. Nie jest tajemnicą, ze u niektorych osób moze ona sie obnizyc, a jeszcze gorzej jesli wplynie to zauwazalnie na nasza efeltywnosc. Tylko jak tu wyrwac sie z tej niemocy do zmotywowania sie do czegokolwiek? Hmm, dobre pytanie.

Jasne, to jak czuje sie kazda osoba bedzie zalezalo od wielu indywidualnych czynnikow. Natomiast mysle, ze w przypadku osob, ktore sa nowe w pracy lub calkowicie nowe w miejscu zamieszkania, gdzie nie maja wielu znajomych, takie rozwiazanie na dluzsza mete moze stac sie dosc uporczywe. Dlatego tak wazne jest, abysmy przypomnieli sobie dlaczego wciaz sie zgadzamy na tego typu prace. Kazdy bedzie mial swoje powody i dlatego wazne jest, abysmy sobie je dosc czesto przypomianli. A jaki jest ratunek na zycie po pracy, gdy nie mamy w poblizu znajomych badz rodziny?

Moim zdaniem wszelkie male wyjscia, spacer, silownia, kino, zakupy. Wazne, aby powtarzac je regularnie. Moze uda sie tez umowic z kims na kawe po pracy lub zaproponowac jakis wspolny wypad ze wspolpracownikami. Moze byc w formie bardziej formalnej (team building day) lub zwykla integracja- kegle lub wyjscie do baru.

Od czasu do czasu tez warto o sobie przypomiec pracowdawcy, mozna delikatnie sygnalizowac, ze potrzebujemy wiecej uwagi w pracy, badz tez zrobic to dostadnie i powiedziec co nam lezy na sercu. Wiem, ze wazni jestemy my jako pracownicy i nasz stan emocjonalny. Dla osob zyjacych z dala od rodziny i znajomch, bardzo wazne jest to, aby czuc sie dobrze i odnajdywac sie w pracy z domu, i wolac o pomoc, jesli bedziemy w dolku. Moze nie doslownie wolac, ale trzeba rozmawiac o tym jak sie czujemy, bo jesli chodzi o nasze well being, tu powinniesmy byc egoistami.

Kategorie praca, życie codzienne

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close