Jutro wyjazd do Polski

Walizki spakowane, najważniejsze rzeczy jadą jutro z nami. Jest tego dość dużo, ale mam nadzieje, ze jakaś zmieścimy to w naszym mini vanie.

Dzieci już śpią. Troszkę im zajęło zasypianie, chociaż poprosiłam, aby dziś położyły się same, bo ja chciałam jeszcze wszystko wysprzątać dokładnie i popracować. Nastawiłam ostanie pranie. Emocje u dzieciaków jednak chyba wzięły górę, dla nich to ostania noc u nas w mieszkaniu, jak i tu w UK przed wyjazdem.

Syn był podekscytowany, ale w taki pozytywny sposób, biegał od pokoju do pokoju ciagle się wygłupiając, az w końcu spokojnie zasnął.

Moja córka jednak potrzebowała sobie trochę popłakać, tak samo jak i wczoraj. Ona odczuwać będzie tą zmianę najbardziej z nas wszystkich. W ciągu dnia rozmawiała jeszcze trochę na videokonferencji z koleżankami i w sumie ciężko było jej się z nimi pożegnać. Cały czas prosiła o telefon, aby wysłać kolejna wiadomość. Duzo czasu spędziliśmy na rozmowie z nią i tłumaczeniu dlaczego stad wyjeżdżamy, ale myśle, ze wiele jeszcze przed nami.

Ogólnie dzień wyglądał jak każdy inny. Wstaliśmy rano, ja do pracy (dziś akurat z sypialnianego łóżka) a mąż zajął się dzieciakami. Zabrał je na długi spacer z psem (wybierali dziś certyfikat dla psa) a następnie jak zawsze przygotował nam obiad, później poszedł do pracy i ja przejęłam resztę obowiązków.

Po południu zabrałam dzieciaczki jeszcze ostani raz na nasz płac zabaw. Były trochę niechętne, ale po jakimś czasie zaczęły bawić się z innymi dzieciakami i nie chciały już wracać tak szybko do domu.

Jak widać, dzień jak codzień, niczym się nie różnił od pozostałych. Chociaż pies chyba czuje, ze coś jest na rzeczy, bo chodzi bardzo podenerwowany.

Niestety nasz wyjazd nie wyglada tak jak sobie zaplanowaliśmy. Wydarzenia ostatniego dnia i emocje, które nami targały , całkowicie nas wyłączyły z życia. Po prostu wejdziemy do samochodu i pojedziemy, nie będziemy odwracać się za siebie.

Wrócę tu jeszcze na kilka dni pozamykać resztę spraw. Mam nadzieje, ze wszystko się nam w końcu ułoży.

Kategorie powrot do Polski, praca, Uncategorized, życie codzienne

2 myśli w temacie “Jutro wyjazd do Polski

  1. Czytam to dopiero dzis, wiec jestescie juz w drodze… Czekam z niecierpliwoscia na wiesci z Polski! Trzymam kciuki ❤

    Polubienie

    1. Dziekuje ślicznie ♥️ Tak, właśnie jedziemy, na szczęście podróż mija nam bardzo dobrze x

      Polubienie

Odpowiedz na jazglowawchmurach Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close